Partnerstwo miast
Dodano: 18-03-2008, 11:44

W ubiegły wtorek Szkoła Podstawowa nr 3 im. Henryka Brodatego w Złotoryi gościła grupę dzieci i nauczycieli ze szkoły w Pulsnitz. W czwartek złotoryjanie mieli okazję przyjrzeć się niemieckim obyczajom, będąc z rewizytą u naszych niemieckich partnerów.

Z placówką w Pulsnitz "trójka" zaprzyjaźniła się już jakiś czas temu. W maju ubiegłego roku w niemieckim miasteczku gościli złotoryjscy nauczyciele, kontakty utrzymywano także korespondencyjnie. Jednak pierwsza wizyta niemieckich koleżanek i kolegów miała miejsce w ubiegły wtorek. - Poprzez wspólną naukę i zabawę stworzyliśmy dzieciom klas trzecich naszej szkoły okazję do zainicjowania wzajemnych kontaktów z rówieśnikami z Niemiec – ocenia dyrektor szkoły Leszek Łukaszewski. Doskonałą szansą na lepsze poznanie były zorganizowane w "trójce" warsztaty dydaktyczne oraz zajęcia sportowe w hali "Tęcza". Goście z Niemiec mieli także możliwość przyjrzenia się produkcji bombek w złotoryjskim zakładzie ozdób choinkowych Vitbis. Wspólny spacer uliczkami miasta przybliżył Niemcom historię naszego grodu, jak również ukazał walory turystyczne Złotoryi. Nauczycieli z Pulsnitz tak bardzo urzekło piękno naszego miasta, że od razu zapowiedzieli swoją kolejną wizytę. Po wielu godzinach zwiedzania, zarówno gospodarze jak i goście zregenerowali siły podczas wspólnego obiadu w restauracji "Przy Miłej". Przyjaciołom z zachodu bardzo smakowały nasze rodzime potrawy. W organizację wizyty włączyli się także rodzice i dziadkowie uczniów “trójki”.

W czwartek z rewizytą w Pulsnitz gościli polscy uczniowie wraz z nauczycielami. Trzecioklasistów i ich opiekunów serdecznie przywitał dyrektor niemieckiej szkoły oraz burmistrz miasta. Następnie niemieccy rówieśnicy zaprezentowali program artystyczny, bardzo miłym akcentem był wiersz, który nasi gospodarze wyrecytowali w języku polskim. Po smacznym posiłku przyszedł czas na zwiedzanie. Podczas wizyty w fabryce pierników, dzieci mogły same udekorować wypieki kolorowym lukrem. Gospodarze zaproponowali także zajęcia taneczne oraz zabawy sportowe. Bariery językowe nie stanowiły przeszkody w zawieraniu nowych przyjaźni, które – miejmy nadzieję – będą trwały latami. Gdy tylko pojawiały sie choćby najmniejsze problemy w komunikacji, z pomocą przychodził Denis – uczeń “trójki”, który wiele lat mieszkał w Niemczech, dzięki czemu bardzo sprawnie posługuje się oboma językami. Naszym dzieciom najbardziej podobała się wizyta w fabryce pierników oraz niemiecka szkoła, a szczególnie drzwi, które “się same otwierały”.

Miejmy nadzieję, że obie wizyty staną się początkiem pomyślnej, wieloletniej współpracy, na której skorzystają zarówno nasi niemieccy przyjaciele jak i my.



ostatnie newsy [8]