|
Złotoryjanie już po raz kolejny wspierali naszą drużynę narodową. Tym razem w dwumeczu Polska - USA w siatkówce mężczyzn , który odbył się w sobotę i niedzielę( 12-13 sierpnia) w katowickim Spodku.
Podróż kibiców rozpoczęła się na Placu Reymonta przy ZOKiR skąd odjeżdżał autobus. Po drodze było kilka przystanków dla rozprostowania kości. W czasie jazdy kibice trenowali okrzyki i piosenki, które będą zagrzewać naszych zawodników do walki w czasie meczów. W Katowicach na kilka godzin przed imprezą można było zaopatrzyć się we wszelkie akcesoria potrzebne dla kibica. Na każdym kroku w mieście spotykano grupy osób w biało-czerwonych barwach. Na godzinę przed meczem pod Spodkiem widać było tylko biało czerwony tłum ludzi. Ta znana śląska hala sportowa jednorazowo mieści ponad 11 tysięcy osób. Gdy rozpoczęła się impreza widownia również stanowiła wielką mozaikę naszych barw narodowych. Nasi kibice zawiesili ogromne flagi z napisem Złotoryja w widocznych miejscach aby nikt nie miał wątpliwości, że Złoty Gród jest na sali. Złotoryjanie to zgrana grupa, która jest widoczna podczas meczu. Nikt nie oszczędza rąk, gardeł i sił aby wspierać naszą drużynę. Na pewno mamy swój udział w obu zwycięstwach nad reprezentacją USA. Doping jaki zgotowała polska publiczność bardzo zaskoczył zawodników z USA, co najbardziej było widoczne drugiego dnia, kiedy po pierwszym przegranym secie wiara w siebie Amerykanów gdzieś uleciała. Aż szkoda było kiedy mecz zakończył się po trzecim secie. Każdy chętnie obejrzał by jeszcze kilka takich pięknych setów w wykonaniu naszych zawodników. Po meczu trzeba było niestety wracać. Duża grupa osób musiała szykować się następnego dnia do pracy. Złotoryjscy kibice są jak jedna rodzina, jeden o drugiego dba, aby nikt się nie zgubił, aby każdy był syty nie tylko wrażeń. Zdyscyplinowani ale z wielkim poczuciem humoru i odpowiedzialności. W autobusie często było słychać salwy śmiechu. Wszyscy świetnie się bawili a podwójna wygrana polskiej drużyny dodała skrzydeł, które zaniosły wszystkich bezpiecznie z powrotem do Złotoryi.
|